NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
  
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2004/2005
Data: 2004-09-21
Rodzaj: Puchar Polski
Widzów: 1500
Sędzia: Zbigniew Marczyk
Związek: Piła

 Zagłębie - trener Dražen Besek
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Danijel Mađarić 
0
90
 
 Jacek Manuszewski 
0
90
 
 Łukasz Mierzejewski 
0
90
  
 Radek Opršal 
0
90
 
 Paweł Strąk 
0
90
 
 Rafał Hübscher 
0
66
 
 Petr Pokorný 
46
90
 
 Mateusz Żytko 
46
90
 
 Sławomir Pach 
0
90
 
 Željko Perović 
0
90
 
 Dariusz Jackiewicz 
0
46
 
 Robert Kłos 
0
46
 
 Wojciech Łobodziński 
66
90
 
 Zbigniew Murdza 
0
90
  
14 Piłkarzy
2
2
0
 Górnik - trener
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Sebastian Szymański 
0
90
 
 Ireneusz Adamski 
0
90
 
 Krystian Lamberski 
0
90
 
 Bartłomiej Majewski 
0
90
 
 Marcin Jeziorny 
0
58
 
 Krzysztof Smoliński 
58
90
 
 Wojciech Górski 
0
90
 
 Tomasz Rogóż 
0
90
 
 Kamil Wacławczyk 
0
90
 
 Krystian Kalinowski 
0
63
  
 Sebastian Gorząd 
63
90
 
 Marek Gancarczyk 
0
90
 
 Adam Łagiewka 
0
89
  
 Jerzy Dukaczewski 
89
90
 
14 Piłkarzy
2
4
0

Opis meczu:

Oba zespoły przystąpiły do meczu w mocno odmienionych składach. Trener Zagłębia - Drażen Besek przed sobotnim meczem z Wisłą Kraków dał odpocząć zawodnikom, którzy tworzą trzon zespołu. W związku z tym spotkanie z trybun oglądali: Niciński, Bartczak oraz Szczypkowski. Na ławce rezerwowych zasiedli natomiast Pokorný, Żytko oraz Piętka a grę od pierwszych minut dostali zmiennicy, do których trener miał po meczu sporo pretensji. Goście natomiast wrócili z ostatniego ligowego meczu mocno poobijani w skutek czego trener polkowiczan Wiesław Wojno nie mógł skorzystać z siedmiu swoich podstawowych graczy.

Samo spotkanie nie stało na najlepszym poziomie. Goście przystąpili do meczu mocno cofnięci pod własną bramkę i ograniczali się kontrataków licząc na szybkość Łagiewki i ofensywnie grającego Kalinowskiego. I to właśnie ta dwójka dała się we znaki Lubińskim defensorom. Najpierw w 17 minucie Łagiewka ograł przy linii bocznej Kłosa a następnie dośrodkował w pole karne wprost na głowę wybiegającego w pole bramkowe Kalinowskiego, który tuż przy słupku trafił do bramki.

Nie minęło dziesięć minut a goście prowadzili już 2-0. tym razem na listę strzelców wpisał się Łagiewka, który wykorzystał podanie Kalinowskiego i po trzydziestometrowy rajdzie, w sytuacji sam na sam pokonał Madarića. Bramka ta wywołała wiele kontrowersji zarówno na boisku jak i trybunach, gdzie większość obserwatorów twierdziła, że w momencie podania Łagiewka był na pozycji spalonej. "Wydaje mi się, że zawodnik Górnika był przynajmniej na dwu - trzymetrowym spalonym jednak nie widziałem tego dokładnie i w związku z tym nie chciałbym oceniać decyzji sędziego - mówił po meczu trener Besek.

Po zmianie stron lubinianie zdecydowanie natarli na bramkę rywali, co w krótkim czasie dało efekt w postaci bramki kontaktowej. Po zespołowej akcji osiemnaście metrów przed bramką gości znalazł się mało widoczny do tej pory Jackiewicz. Pomocnik Zagłębie odegrał na prawą stroną do Manuszewskiego a ten precyzyjnym podaniem podał do stojącego na piątym metrze Mierzejewskiego, któremu nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do pustej bramki.

Po zdobyciu bramki lubinianie jeszcze wyraźniej dominowali na boisku a goście równie skutecznie się bronili. W szeregach Zagłębie szczególnie zawiodła linia pomocy, gdzie częste straty piłki przez Perovića i Jackiewicza niweczyły dobrze zapowiadające się akcje gospodarzy. Nie pomogło też przesunięcie do linii środkowej Strąka, który kilkukrotnie starał się strzałami z dystansu zaskoczyć brakarza gości.

Losy meczu rozstrzygnęły się w 81 min, kiedy to przebudził się zupełnie niewidoczny Zbigniew Murdza. Po długim podaniu z głębi pola napastnik Zagłębia wpadł w pole karne, gdzie został nieprzepisowo powstrzymany przez Krzysztofa Smolińskiego, za co arbiter słusznie podyktował rzut karny. Jedenastkę na bramkę zamienił sam poszkodowany strzelając tuż przy słupku ustalając tym samym wynik meczu. Lubinianie wprawdzie do końcowych minut starali się przechylić szalę na swoją korzyść jednak na nic więcej nie starczyło im czasu.

Po meczu powiedzieli:

Wiesław Wojno: W określonej - trudnej, sytuacji kadrowej, w jakiej znalazł się mój zespół uważam, że zaprezentowaliśmy się tutaj dość poprawnie. Staraliśmy się grać na połowie przeciwnika i szukać swoich szans w kontrach, co szczególnie pierwszej połowie nam wychodziło. Nie mniej było jednak widać różnicę wyszkolenia i optyczną przewagę graczy Zagłębia, które w drugiej połowie zasłużenie doprowadziło do wyrównania. Ja jestem bardzo zadowolony z postawy moich zawodników, którzy w obecnej sytuacji kadrowej zaprezentowali się bardzo dobrze i za to im dziękuję.

Drażen Besek: Chciałem dać w tym meczu odpocząć kilku zawodnikom, postawiłem w tym meczu na zawodników, którzy bez mojej zgody sami sobie zrobili "odpoczynek" i nic nie grali. Jestem z ich postawy bardzo niezadowolony. Uważam, że ci piłkarze mają teraz jeden problem, bardzo duży problem jeśli w dalszym ciągu chcą się liczyć jako profesjonalni piłkarze.


R E K L A M A
Piłkarz meczu

Galeria zdjęć z meczu:
 (1490)   (1272)  
 (890)   (713)  
 (678)   (616)  
 (614)   (549)  
 (510)   (501)  


Wasze komentarze:
(21.09.2004) - marrex (81.168.171.91): No i przynajmniej trener mówi prawdę. To, co dzisiaj graliśmy, to jedno, wielkie bagno, a Manuszewski po prostu był klasą dla siebie. Juz prawie zdążyłem (to dobre słowo) zapomnieć o jego mleczarskiej kondycji, ale całe szczęscie nie dał mi powodów. Wejście nowych w drugiej połowie zdecydowanie wstrząsnęło naszymi piłkarzami, bo od razu coś się zaczęło dziać. Na wyróżnienie zasługują Mierzejewski (zwłaszcza za nieustępliwość), Łobodziński, Pokorny (choć i jemu się zdarzały babole), Żytko no i połowicznie Hubscher i Pach. Reszta - dno...
(22.09.2004) - jajo (80.51.250.190): barwo Besek krotko z nimi nie chca grac wywalic ich do rezeerw teraz czekamy na 3 pkt z wisla
(22.09.2004) - (217.96.242.52): basek jestes naszym ulubiencem!!!
(22.09.2004) - Chłop z Mazur! (217.30.138.129): Drazen wie co mowi i nie boi sie powiedziec tego prosto w twarz!! za to u chwala. niech zawodnicy ktorzy sie opier.......... wiedza gdzie ich miejsce w szeregu. Drazen Besek Drazen!!!!
(22.09.2004) - mks (213.25.76.67): to co nasi wczoraj grali to była masakra. Dobrze,że chociaż zremisowaliśmy. Brawo Besek!!
(22.09.2004) - Gut (217.30.139.103): Brawo Drażen - chwała za to, że mówi to co myśli i nie boi się wyciągnąć konsekwencji z postawy swoich zawodników.
(22.09.2004) - slayne (83.16.149.242): Takiego trenera nam trzeba było i nareszcie JEST.
(22.09.2004) - Prezes (62.87.207.199): Brawo Drazen Besek
(22.09.2004) - (81.168.163.152): czemu nie wpuszcza Piszczka?
(22.09.2004) - (81.168.168.97): drazen basek to swietny trener !
zaglebie zagralo mocno oslabione!!! a piszczek nie mogl zagrac z powodu jakiejs kontuzji czy cos takiego!
(22.09.2004) - ddd (81.168.163.163): bo ma kontuzje
(22.09.2004) - sfinks (83.31.1.26): po raz kolejny wielkie brawa dla Drago Beseka.Czy ktoś wie kiedy wróci do gry D.Kalousek?Całe szczęście,że jest zdrowy S.Pach.
(22.09.2004) - Pabloo (62.87.216.42): Niebo płakało nad grą Zagłębia , a Perović to sie nadawał do kopania... ziemniaków .
(23.09.2004) - zdzich (62.87.244.37): jakie było kibicowanie takie było granie
(24.09.2004) - Michał (62.87.254.252): Perović, Manuszewski i Hipcio (Hubscher) nie powinni w ogóle figurować w tym klubie. Nawet na IV ligę są za słabi.
A jeśli drużyna się nie zmobilizuje na maksa na mecz z Wisłą, może być jeden wielki obciach!

 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A